Wpis

wtorek, 12 czerwca 2012

Kobielacki: Walka będzie brutalna, obstawiam remis

W Rosji nie ma oddzielnej grupy kibicującej drużynie narodowej. Dlatego czasem dochodzi do incydentów w czasie meczów naszej reprezentacji
Rozmowa z Aleksandrem Kobielackim, szefem działu sportowego pisma "Russkij Reportior"

Marcin Wojciechowski: Obawia się pan dzisiejszego meczu - ?

Aleksander Kobieliacki: Na pewno będzie bardzo ciekawy. Dla Polski to w sumie ostatnia szansa, by wejść do ćwierćfinałów. Walka będzie brutalna, ciężka i nie sądzę, by mecz skończył się wynikiem na korzyść jednej z drużyn. Obstawiam remis. A piękna wygrana Rosji z Czechami nie powinna nas uspokajać ani usypiać, bo Polacy zrobią wszystko, by stawić czoła Rosji.

Będą problemy na trybunach i burdy między kibicami?

Obawiam się, że niestety, tak. Część naszych kibiców jest absolutnie niesterowalna i żadna organizacja nie jest w stanie ich opanować. Oni przyjeżdżają się bić, a nie kibicować, i nikt na to nic nie poradzi. Nie ma na nich wpływu ani szef związku naszych kibiców, ani tym bardziej władze naszej federacji piłkarskiej.

Kim jest statystyczny kibic rosyjskiej reprezentacji? W Polsce kibice reprezentacji mają lepszą opinię niż kibice klubowi.

U nas nie ma takiego podziału. Prawie wszyscy kibice reprezentacji są kibicami jakiegoś klubu. Dlatego nie powiem, kim są ci, którzy przyjechali do Polski. Mogą być to spokojni kibice z Tomska czy Permu, ale mogą być też cieszący się najgorszą sławą fani moskiewskiego Spartaka czy CSKA. No i nie do końca wiadomo, w czyje ręce trafiły przeznaczone dla nas bilety na Euro. Obawiam się, że nie wszystkie z kwoty rosyjskiej rozeszły się oficjalnymi kanałami.

U nas jest tak, że na mecze reprezentacji chodzi dużo ludzi z klasy średniej, często ojcowie z dziećmi.

U nas jest, delikatnie mówiąc, inaczej. Nie ma oddzielnej grupy kibicującej drużynie narodowej. Dlatego czasem dochodzi do przykrych incydentów także w czasie meczów naszej reprezentacji.

Co powinniśmy w takim razie zrobić, by uniknąć dziś draki?

Służby porządkowe powinny natychmiast wyławiać z tłumu chuliganów i być dla nich bezlitosne, choć zarazem kulturalne, by nie sprowokować kolejnych. Moim zdaniem to do zrobienia. Najważniejsze to chcieć.

Czy polityka ma wpływ na rosyjskich kibiców?

Nie. To są mity, że nasi kibice popierają taką czy inną opcję. Ani nie są prokremlowscy, ani antykremlowscy. Tak naprawdę polityka mało ich interesuje. A na pewno nie interesuje ich katastrofa polskiego samolotu z prezydentem na pokładzie sprzed dwóch lat. Nie będą wam nic udowadniać.

Czy fakt, że Rosja będzie gościć w 2014 r. zimową olimpiadę, a w roku 2018 piłkarskie mistrzostwa świata, może powstrzymać rosyjskich kibiców przed burdami?

Mundial ma duże znaczenie. Przed 2018 r. musimy zrobić porządek z kibolami. Z tego, co wiem, ministerstwo podejmuje już jakieś działania w tej sprawie, bo są powody do niepokoju. Zobaczymy, jaka będzie reakcja na wyczyny rosyjskich kibiców w Polsce, ale to na pewno będzie miało znaczenie przed mundialem. Władze są zainteresowane, by do 2018 r. przynajmniej ograniczyć negatywne zjawiska wśród rosyjskich kibiców piłkarskich.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
pireji
Czas publikacji:
wtorek, 12 czerwca 2012 19:34

Polecane wpisy

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa